W większości przypadków przewalutowanie kredytów hipotecznych, mieszkaniowych czy jakichkolwiek innych które zostały zaciągnięte kilka lat temu niestety nie jest korzystne.
Przewalutowując taki kredyt w większości przypadków (jest to zależne od kursu waluty po jakim kredyt został uruchomiony) stracimy, ponieważ zaraz po przewalutowaniu saldo kredytu wskaże na kwotę pozostającą do spłacenia wyższą niż ta którą otrzymaliśmy od banku kilka lat temu. Dla osoby nie do końca świadomej mechanizmów jakie rządzą kredytami walutowymi, może się to okazać szokiem.
Jedyną przesłanką do przewalutowanie takiego kredytu może być strach przed pogłębieniem się niekorzystnej sytuacji tzn przed tym iż frank czy euro jeszcze bardziej się umocni. Bardzo trudno jednak to wyprognozować. Czarny scenariusz mógłby być jeszcze bardziej dołujący gdyby po naszym przewalutowaniu frank szwajcarski lub euro zaczął się systematycznie osłabiać.
Generalnie taka operacja może przynieść zarówno poważne straty finansowe, bo będziemy mieć wyższy kredyt do spłaty oraz poniesiemy dodatkowe koszty jak i niekorzystne obciążenia psychiczne. . Zapłacimy bowiem całą prowizje od nowo uruchomionego kredytu złotowego, a koszt ten zostanie dodatkowo doliczony do kwoty kredytu. Operacja ta może spowodować duża frustrację, gdyż dla większości osób zaciągających kredyty hipoteczne są to ogromne sumy i każdy wzrost nawet kilkunasto procentowy może działać bardzo depresyjnie zwłaszcza kiedy klient ma świadomość że przez kilka lat sumiennie spłacał raty miesięczne niejednokrotnie odmawiając sobie różnych rzeczy a teraz będzie miał do płacenia jeszcze wyższy kredyt.
Jedyne co można wygrać-zyskać na przewalutowaniu na tę chwilę to to, że pozbędziemy się ryzyka walutowego, ale jak sama nazwa mówi to tylko ryzyko. Tak długo ryzyko walutowe jest tylko ryzykiem jak długo go nie spieniężymy. Dlaczego likwidować ryzyko walutowe właśnie teraz, kiedy trzeba za taki luksus zapłacić nieraz kilkadziesiąt tysięcy złotych, bo o tyle może urosnąć suma kredytu którą trzeba będzie spłacić. Dlaczego teraz, w niekorzystnej sytuacji pozbywać się ryzyka kursowego, które przecież kilka lat temu zaakceptowaliśmy? Czy stać nas na luksus pozbycia się ryzyka walutowego? Na tego typu pytania powinien odpowiedzieć sobie każdy kto ma kredyt we frankach lub w euro i kto rozważa możliwość przewalutowania.
Należy również przy tym pamiętać, że kredyty walutowe mają o połowę niższe oprocentowanie. Jeżeli zatem przewalutujemy, to pozbędziemy się ryzyka walutowego, ale równocześnie oprócz wyższej kwoty kredytu najprawdopodobniej wzrosną nam również raty miesięczne. Zatem strata będzie podwójna i bardzo dotkliwa. Nie dość że co będziemy nad nami ciążył wyższy kredyt do spłaty to również miesięczne zobowiązania wynikającego z naszego zadłużenia będą trudniejsze do spłacania.
Jeżeli przewalutujemy kredyt we frankach na kredyt złotowy w sytuacji gdy waluta stoi wyżej niż w chwili uruchamiania kredytu hipotecznego walutowego, to dojdzie do fachowo nazywanej realizacji straty. Spowoduje to jednym słowem że stracimy na tej operacji a nie zyskamy.
Specjaliści i doradcy kredytowi zalecają obecny, trudny dla kredytobiorców, okres po prostu przeczekać, natomiast w sytuacji kiedy pojawią się trudności ze spłata miesięcznych rat zastanowić się nad innym, alternatywnym rozwiązaniem.
euro, frank szwajcarski, kredyt do spłaty, kredyt we frankach lub w euro, kredyt złotowy, kredytami walutowymi, kredyty hipoteczne, kredyty walutowe, kwota kredytu, likwidować ryzyko walutowe, niższe oprocentowanie, przewalutowanie kredytu, raty miesięczne, realizacja straty, ryzyko walutowe, saldo kredytu, zyskać na przewalutowaniu